Ochrona dzieci przed porno

dzieci korzystające z komputera

  Ochrona prawna dzieci przed dostępem do pornografii w cyberprzestrzeni jest bardziej skąpa niż regulacje dotyczące pornografii dziecięcej. Ta druga jest nielegalna z samej swej natury, natomiast pornografia uznawana jest za legalną, tylko nieodpowiednią dla dzieci i młodzieży. Obecnie trudno znaleźć przepisy, które dotyczyłyby rozpowszechniania pornografii w Internecie, stąd warto odnieść się do regulacji, które służą ograniczaniu pornografii w przestrzeni publicznej w ogóle.

  Kodeks wykroczeń stanowi, że kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek podlega karze ograniczenia wolności, grzywny albo nagany (art. 141 k.w.). O wiele bardziej konkretne i restrykcyjne regulacje zawiera kodeks karny.

  Art.200 KK wskazuje, że kto małoletniemu poniżej lat 15 prezentuje treści pornograficzne lub udostępnia mu przedmioty mające taki charakter albo rozpowszechnia treści pornograficzne w sposób umożliwiający takiemu małoletniemu zapoznanie się z nimi, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3 (§3). Karze pozbawienia do 3 lat wolności podlega również ten, kto prowadzi reklamę lub promocję działalności polegającej na rozpowszechnianiu treści pornograficznych w sposób umożliwiający zapoznanie się z nimi małoletniemu poniżej lat 15.

  W rzeczywistości dostęp małoletnich do treści pornograficznych jest albo niezabezpieczony, albo poprzedzony jedynie komunikatem, że są to treści dla dorosłych i w tym celu wystarczy jedynie kliknąć przycisk „tak” potwierdzający ukończenie 18 lat. Trudności z egzekwowaniem ochrony prawnej są zróżnicowane. Po pierwsze, część serwisów porno umieszcza je na serwerach zagranicznych. Inny problem jaki podnoszą przedstawiciele NGO to brak chęci organów wymiaru sprawiedliwości do przeciwdziałania zjawisku rozpowszechniania pornografii. Prowadzi to do tego, że obecnie nawet najmłodsze dzieci, całkiem nieświadome mogą za pomocą telefonów wejść na stronę internetową, na której zobaczą treści pornograficzne.

  Na tej konkluzji można by poprzestać i stwierdzić, że ochrona prawa dzieci w Polsce w tym zakresie nie istnieje. Warto jednak przyjrzeć się próbom ograniczania dostępu do pornografii w innych państwach np.UK.

  Do najnowszych brytyjskich osiągnięć na tym polu należy ustawa Digital Economy Act 2017, która wprowadza nakaz ograniczenia dostępu do pornografii przez skuteczny mechanizm weryfikacji wieku. Nakaz zaczął obowiązywać w kwietniu 2018 r. Poza innymi sankcjami, niestosowanie się do wprowadzenia mechanizmu weryfikacji będzie skutkowało blokowaniem dostępu do strony przez dostawcę usług internetowych. Brytyjski rząd sugeruje, aby mechanizm weryfikacji wieku miał miejsce głównie za pomocą karty kredytowej.

  Innym ciekawym rozwiązaniem, które nie weszło w życie, a było rozważane także w Polsce, było domyślne blokowanie treści porno przez dostawców usług internetowych, jeśli podczas podpisywania umowy klient nie poprosił o nieblokowanie tych treści.

  Podsumowując, zagrożenie dostępu do pornografii przez dzieci jest realne, a regulacje prawne jedynie w niewielkim stopniu temu przeciwdziałają i co ważniejsze – są nieefektywne. Polskę czeka więc debata, jakie zmiany w prawie wprowadzić oraz jak zapewnić ich egzekwowanie. Zmiany mogą pójść w różne strony. Do rozwiązań, które obecnie stosowane są na świecie należy domyślne blokowanie oraz mechanizmy rzeczywistej weryfikacji wieku. Prawne wymogi muszą jednak uwzględniać wymogi konstytucyjne dotyczące praw człowieka oraz zasadę neutralności sieci, wymaganą przez UE.